"Nieznana dotąd skala współpracy". Rosja i Chiny budują nową "oś zła"
Niemiecki tygodnik "Der Spiegel", opisując szczegółowo współpracę Rosji i Chin, pisze o "nowej osi zła". We współpracy z rosyjskim serwisem śledczym "The Insider" oraz francuskim dziennikiem "Le Monde", gazecie udało się dotrzeć do tajnych dokumentów dotyczących tej współpracy.
Ma z nich wynikać, że kooperacja na szczeblu militarnym jest zaawansowana i rozwija się, nawet jeśli Chiny temu zaprzeczają. Jak czytamy, dziennikarskie śledztwo obala twierdzenie Chin, że zachowują neutralność w wojnie w Ukrainie. "Nowe dokumenty świadczą o nieznanej dotąd skali i jakości współpracy wojskowej. Podczas gdy w przestrzeni publicznej dyskutowano dotychczas o tajnych dostawach towarów podwójnego zastosowania – czyli takich, które można uznać za cywilne, ale które mogą być wykorzystywane do celów wojskowych – przedstawiciele Moskwy i Pekinu omawiają scenariusze ataków na kluczową infrastrukturę zachodnią" – pisze "Der Spiegel".
Pracują nad systemem obrony przeciwlotniczej
Według doniesień, Berlin i Pjongjang miały w tajemnicy podjąć decyzję o wspólnym "opracowaniu systemu obrony powietrznej i przeciwrakietowej nowej generacji". System ma być w stanie zwalczać manewrujące pociski balistyczne, a nawet pociski hipersoniczne. Wysocy rangą przedstawiciele rosyjskich i chińskich państwowych przedsiębiorstw zbrojeniowych oraz armii uzgodnili tę współpracę podczas tajnego spotkania w Moskwie w 2023 roku – twierdzi "Der Spiegel".
Rosyjscy i chińscy eksperci wezwali m.in. do utworzenia wspólnego "sojuszu przeciwko Starlinkowi". Dostarczane przez Elona Muska systemy zapewniają ukraińskiej armii przewagę w przekazywaniu informacji na polu bitwy. Według Rosji i Chin potrzebne są metody zakłócające infrastrukturę satelitarną Muska, np. poprzez cyberataki, wykorzystanie broni laserowej czy mikrofalowej. Zdaniem "Spiegla" wiele wskazuje na to, że prace nad planami przeciwdziałania Starlinkowi były intensywnie kontynuowane. Z doniesień wynika też, że Chiny pomagają rosyjskiej armii, udostępniając jej zasięg internetowy potrzebny do sterowania dronami.
Współpraca trwa od lat
Rosja i Chiny, już trzy lata temu, miały zainicjować projekt służący wczesnemu przechwytywaniu nowoczesnych naziemnych pocisków hipersonicznych sił USA. Ma on być gotowy do użycia ok. 2030 roku. Zgodnie z dokumentami mają zostać wspólnie zbudowane systemy dowodzenia i kontroli dla rakiet naziemnych, a także "wysoce zwrotny pocisk kierowany do zintegrowanej obrony powietrznej" – informuje tygodnik.
"Między Moskwą a Pekinem kształtuje się partnerstwo wojskowe oparte na podziale zadań, w ramach którego obie strony uzupełniają swoje braki: Rosja wnosi doświadczenie zdobyte w prawdziwej wojnie na wyczerpanie, a Chiny – elektronikę, półprzewodniki i sprzęt. To, czego Rosja uczy się na Ukrainie, Chiny mogą wykorzystać w odniesieniu do Tajwanu, a to, co opracowują Chiny, Rosja może zastosować na froncie" – czytamy.